
Artur Bilewski jest absolwentem Poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Po
zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem dzieci i młodzieży.
zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem dzieci i młodzieży.
Rozwija też swoją pasję i od dawna nurkuje. Zamiłowanie do podwodnych
wypraw, zaowocowało chęcią pokazania „na lądzie” tego, co obserwuje podczas ekspedycji
nurkowych. Artur Bilewski zaczął więc tworzyć fotograficzne zapisy dokumentujące podróże
pod wodę. Jego prace były już niejednokrotnie wystawiane, często ukazują się na łamach
renomowanego czasopisma o tematyce nurkowej „Wielki Błękit”.
Na wykonywanych przez niego zdjęciach zobaczyć można ten fragment świata, który
rozbudza wyobraźnię, a jednocześnie jest dostępny tylko dla nielicznych. Autor w swoim
cyklu fotografii przedstawia ślady działalności człowieka w niedostępnych głębinach –
pozostawione wraki statków, pojazdów, które coraz bardziej wchłania morze. Porzucone
wehikuły wtapiają się w ekosystem i tworzą naturalne środowisko dla koralowców i innych
morskich stworzeń. Wystawa z jednej strony prezentuje to, co tajemnicze i piękne,
udowadnia, że natura doskonale regeneruje się i przystosowuje do nowych realiów,
wypraw, zaowocowało chęcią pokazania „na lądzie” tego, co obserwuje podczas ekspedycji
nurkowych. Artur Bilewski zaczął więc tworzyć fotograficzne zapisy dokumentujące podróże
pod wodę. Jego prace były już niejednokrotnie wystawiane, często ukazują się na łamach
renomowanego czasopisma o tematyce nurkowej „Wielki Błękit”.
Na wykonywanych przez niego zdjęciach zobaczyć można ten fragment świata, który
rozbudza wyobraźnię, a jednocześnie jest dostępny tylko dla nielicznych. Autor w swoim
cyklu fotografii przedstawia ślady działalności człowieka w niedostępnych głębinach –
pozostawione wraki statków, pojazdów, które coraz bardziej wchłania morze. Porzucone
wehikuły wtapiają się w ekosystem i tworzą naturalne środowisko dla koralowców i innych
morskich stworzeń. Wystawa z jednej strony prezentuje to, co tajemnicze i piękne,
udowadnia, że natura doskonale regeneruje się i przystosowuje do nowych realiów,
z drugiej – jest sygnałem, iż nawet podmorskie odmęty nie są wolne od nieobojętnej działalności
człowieka.
Zapraszamy na pierwszą dalmacką wędrówkę



